Cześć :-) dzisiaj mam dla was recenzję "ostatniej spowiedzi" ~ Niny Reichter, która porwała moje serce i pokruszyła na milion drobnych kawałków.
"Znasz to uczucie, kiedy chcesz zachłysnąć się szczęściem, ale boisz się chociażby poruszyć, bo wiesz jak jest kruche?"
Ostatnia spowiedź jest to opowieść o prawdziwej miłości, która rzadko co sie przydarza się. O której można tylko pomarzyć.
Ally i Bradin spotykają się na lotnisku, ponieważ ich loty zostały opóźnione. Spędzają ze sobą kilka cudownych godzin ale wszystko przecież kiedyś się kończy. Każdy udaje się w swoją stronę, lecz Bradin za wszelką cenę chce odnaleźć dziewczynę.
Ally to zwykła dziewczyna uwikłana w dziwny związek z mężczyzną, którego nie kocha ale nie może też nic z tym zrobić. Bradin natomiast to młody rockman. Gwiazda sceny za ktorym dziewczyny wręcz szaleją. Ally jednak nie rozpoznaje piosenkarza.
Jak długo będzie żyła w niewiedzy?
Czy drogi tych dwojga się zejdą?
Czy miłość do Ally będzie ważniejsza niż kariera?
No i czy koniec będzie happy endem?
Musicie się za wszelką cenę tego przekonać czytając tą fascynującą lekturę.
Czy drogi tych dwojga się zejdą?
Czy miłość do Ally będzie ważniejsza niż kariera?
No i czy koniec będzie happy endem?
Musicie się za wszelką cenę tego przekonać czytając tą fascynującą lekturę.
"NASZ jeden dzień będzie trwał zawsze, dopóki ono bije dla ciebie"
Przyznam, że niechętnie sięgnęłam po tą książkę. Byłam strasznie pesymistyczne do niej nastawiona. Ale czy słusznie?
Po zapoznaniu się z Ally, Bradinem, Tomem no i oczywiście cała ekipą Bitter Grace, do teraz w mojej głowie przewijają się niektóre sceny z książki, których nie mogę zapomnieć. Jakbym miała opisać cała historie zapisaną na tych 380 stronach jednym slowem byłoby to : " WOOOOW!!!!".
Jestem pod wielkim wrażeniem jaki talent do pisania posiada pani Nina! Uwielbiam jej lekki styl pisania, który nie sprawił mi żadnych problemów w czytaniu. Dzięki niemu zżyłam się z bohaterami i choć książkę czytałam juz jakiś czas temu nadal pałam do nich wielka sympatią.
Jestem pod wielkim wrażeniem jaki talent do pisania posiada pani Nina! Uwielbiam jej lekki styl pisania, który nie sprawił mi żadnych problemów w czytaniu. Dzięki niemu zżyłam się z bohaterami i choć książkę czytałam juz jakiś czas temu nadal pałam do nich wielka sympatią.
Czy byli bohaterowie, za którymi nie przepadałam?
Oczywiście, że tak. Niektórych nienawidzę do tej pory. Takim kimś jest Sebastian ale nie będę się zagłębiać w to co zrobił bo byłby to wielki spojler. Drugą osobą był Tom, lecz z biegiem historii zaczynał mnie do siebie przekonywać i ukazywać ludzkie cechy :P
Oczywiście, że tak. Niektórych nienawidzę do tej pory. Takim kimś jest Sebastian ale nie będę się zagłębiać w to co zrobił bo byłby to wielki spojler. Drugą osobą był Tom, lecz z biegiem historii zaczynał mnie do siebie przekonywać i ukazywać ludzkie cechy :P
Warto zwrócić tez uwagę na humor serwowany przez autorkę, przez który nie raz śmiałam sie do łez
"Bo gdy mówi serce, muzyka milknie a słowa bledną"
Musze zwrócić jeszcze uwagę na teksty piosenek, wybranych przez autorkę do poszczególnych scen, które świetnie się wpasowały w klimat powieści. To cudowne, że pani Reichter potrafi złapać za serce nie tylko przepiękną treścią, ale również dopelniajacymi ją piosenkami. Niektóre z nich słucham aż do dzisiaj! A zwłaszcza Lost- w wykonaniu Earlanda Bratlanda.
Ostatnia spowiedź to cholernie wzruszająca historia, kradnąca nasze serce. Opowiada o miłości, zaufaniu, oddaniu i podejmowaniu właściwych decyzji. Niektórzy mogą powiedzieć, że jest to zwykły romans, lecz ja mówię 'NIE!'. Nina Reichter karmi nas wspaniałą opowieścią, która sprawia, że jesteśmy jej ciągle głodni.
"Mówią, że w życiu tylko raz można przeżyć miłość. Tylko raz coś zrywa cię do biegu, każe gnać przed siebie, choćbyś nie widział wtedy początku ani końca, coś sprawia, że nigdy nie zapomnisz chwil i miejsc, w których ostatni raz czułaś to, co odeszło... Dla mnie ten "raz" już minął. Od tamtej pory codziennie staram się odnaleźć w tym, co zostało."
Przede wszystkim ta książka odpowiada nam na pytanie czym jest miłość. I chociaż nigdy, przenigdy nie płakałam na książkach ani na filmach to przy tej lekturze wylalam morze łez.
Było warto ♡ <3
Było warto ♡ <3
„Spokój to pewność, że pochwycisz moją rękę, gdy wyciągnę ją do ciebie.”
Ocena: 10/10
Zamówione :) Dzięki za polecenie :*
OdpowiedzUsuńŚwietna recenzja :))
Pozdrawiam!
recenzje-ksiazki-zyciem.blogspot.com
Moją ulubioną książką, bardzo MOCNO polecam ♡
Usuń