piątek, 17 lipca 2015

Czerwień rubinu

Cześć dzisiaj recenzja książki, która porwie nie jedna osobę w poszukiwaniu wspaniałych przygód.
Według mnie nie ma co się zagłębiać w fabułę tej książki, ponieważ mogłaby ona popsuć cała radość z czytania. Sama nawet nie wiem, w jaki sposób mogłabym opowiedzieć w skrócie tą historię.
Książka ta ma w sobie wiele tajemnic, opowiada o podróżach w czasie, które są dość ciekawie opisane.
Czerwień rubinu to historia o oryginalnej fabule, której jeszcze nie było!  (Przynajmniej ja nie czytałam jeszcze podobnej książki)
Ale... właśnie, musi być jakieś ale.
Konkretnie chodzi o to, że książka nie wzbudziła we mnie jakiś większych emocji. Po jej przeczytaniu niekoniecznie czuje chęć czytania dalszych tomów, ale na pewno to zrobię. Jest to  według mnie typowy odmóżdżacz. Może sadze tak dla tego, że miałam nieco większe wymagania co do tej książki?  Nie wiem, nie wiem.
Podsumowując, ciekawa historia, wątek podróży w czasie bardzo intrygujący ale według mnie było w niej za mało akcji,  nie bardzo mnie wciągnęła choć dosyć szybko się ją czytało. Nie wzbudziła we mnie większych emocji. Mogę szczerze powiedzieć, że tym razem kac książkowy zostawił mnie w spokoju.

Aaa i jeszcze co do stylu autorki to..  książkę szybko się czytało, bez większych problemów przebrnęłam do końca; )
To na tyle, oceniam tą książkę...
Hmm.. zastanawiam się między 6 a 7 , dałabym 6,5 jeśli można :)

2 komentarze:

  1. Przeczytałam całą trylogię i uważam, że jest fajna :) Co prawda do ideału jej brakuje ale czytało się przyjemnie :) ja dałam ocenę 9 na 10 . Pierwszy tom jest najlepszy z całej serii :)
    niebanalnieoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam całą trylogię i uważam, że jest fajna :) Co prawda do ideału jej brakuje ale czytało się przyjemnie :) ja dałam ocenę 9 na 10 . Pierwszy tom jest najlepszy z całej serii :)
    niebanalnieoksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń