Cześć, dzisiaj recenzja książki Lauren Oliver :)
Historia opisana na kartach tej powieści jest według mnie bardzo oryginalna i niepowtarzalna. Opowiada o Sam Kingston, która ma wszystko. Jest popularna w całej szkole, jest ładna, ma przystojnego chłopaka i najlepsze przyjaciółki. Jeden dzień, jedna impreza, w której uczestniczy, zmienia całkowicie bieg wydarzeń. To czego dowiaduje się później i to, do jakich przemyśleń dochodzi, zmusza do refleksji. To na tyle z fabuły, teraz trochę o bohaterach :)
Sam Sam Sam... na początku strasznie mnie ta dziewczyna irytowała, tak samo jak jej koleżanki. Musiałam często odkładać książkę, bo tak strasznie mnie denerwowała.
Przyjaciółki Sam były strasznie puste i niedojrzałe. Nie wiem czy mogłabym coś więcej o nich powiedzieć.
Z biegiem zdarzeń, Sam dojrzewala, rozumiała więcej, pozwoliła mi sie nawet polubić.
Przyjaciółki Sam były strasznie puste i niedojrzałe. Nie wiem czy mogłabym coś więcej o nich powiedzieć.
Z biegiem zdarzeń, Sam dojrzewala, rozumiała więcej, pozwoliła mi sie nawet polubić.
Podsumowując, nie wróciła bym ponownie do tej książki. Za bardzo mnie nudziła. Była rutynowa i chyba to mnie odrzuciło. A niektóre wątki bym napisała nieco inaczej, tak samo jak zmieniła bym zakończenie. To jest moje zdanie, każdy może mieć inne.
Ocena: 5/10
Mnie ta książka do połowy nudziła. Jednak później nadrobiła i dałam ocenę dość wysoką, bo 8/10. Płakałam na końcu. Dużo mnie ona nauczyła.
OdpowiedzUsuńMnie ta książka do połowy nudziła. Jednak później nadrobiła i dałam ocenę dość wysoką, bo 8/10. Płakałam na końcu. Dużo mnie ona nauczyła.
OdpowiedzUsuńKsiążka nie bardzo w moich klimatach. Ogólnie nie miałam styczności z tą autorką. Mam jej jedną książkę - Pandemonium i jakoś od trzech lat nie potrafię się za nią zabrać. Może kiedyś c;
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zapraszam do mnie:
http://asgardianbookholic.blogspot.com