wtorek, 18 sierpnia 2015

Girlonline ~ Zoe Sugg

Cześć :-) Mam dla was dzisiaj recenzje "Girl online " ~ Zoe Sugg, którą czytałam w lipcu :)
"Bo kiedy znajdziesz kogoś, kto lubi was za to, jacy jesteście naprawdę, i kogo wy lubicie za to, jaki on jest naprawdę, musicie zrobić wszystko, co w waszej mocy, żeby go nie stracić"
"Girl online" to lekka obyczajówka, najlepiej nadająca się na wyjazd nad morze i zatopione się w niej na plaży. Miła i urocza książka o blogu, przyjaźni, rodzinie i miłości nastolatków.
Penny Porter jest zwykłą nastolatką z Wielkiej Brytanii. Miewa ona nie mile ataki paniki, które utrudniają jej życie. W szkole dzieją się również nie miłe sytuacje przez, które Pen ma ochotę zaszyć się  w swoim pokoju odcięta od świata. Dziewczyna pod              pseudonimem Girl Online dzieli się na   blogu najskrytszymi myślami. Mowi    tam o szkole, przyjaźni i różnych sprawach poruszanych przez młodzież w tym wieku.   
Kiedy jej mama dostaje zlecenie w NY, razem z rodzicami i najlepszym przyjacielem wylatuje do Ameryki. Tam poznaje niejakiego Noah, który nieco skomplikuje jej życie.
Bardzo polubiłam główna bohaterkę oraz (chyba najbardziej) jej przyjaciela Elliota. Ta dwójka pokazuje nam jak powinna wyglądać prawdziwa przyjaźń. Oczywiście do Noah również nie mam zastrzeżeń :)
Nie będę więcej mówić bo i taaak baaaardzo dużo juz powiedziałam.
Opinia:
Jest to przyjemna opowieść, przy której można się zrelaksować i "odmóżdżyć":P
Mowi ona o byciu sobą, zwyciężaniu  własnych słabości oraz stawianiu na swoim. Pokazuje jak ważna jest w życiu przyjaźń, oraz jak często 'wyrastamy' z naszych przyjaźni.
Książką naprawdę była ciekawa. Strasznie mi się spodobała i mimo, że jestem już może trochę za stara na tego typu historie to miło spędziłam z nią dzień.
Opowieść ta była przewidywalna i od prawie samego początku wiedziałam kim jest Noah mimo to nie zepsuło mi to czytania.
Ocena: 8/10

środa, 29 lipca 2015

7 razy dziś - Lauren Oliver

Cześć, dzisiaj recenzja książki Lauren Oliver :)
Historia opisana na kartach tej powieści jest według mnie bardzo oryginalna i niepowtarzalna. Opowiada o Sam Kingston, która ma wszystko. Jest popularna w całej szkole, jest ładna, ma przystojnego chłopaka i najlepsze przyjaciółki. Jeden dzień, jedna impreza, w której uczestniczy, zmienia całkowicie bieg wydarzeń. To czego dowiaduje się później i to, do jakich przemyśleń dochodzi, zmusza do refleksji. To na tyle z fabuły, teraz trochę o bohaterach :)
Sam Sam Sam... na początku strasznie mnie ta dziewczyna irytowała, tak samo jak jej koleżanki. Musiałam często odkładać książkę, bo tak strasznie mnie denerwowała.
Przyjaciółki Sam były strasznie puste i niedojrzałe. Nie wiem czy mogłabym coś więcej o nich powiedzieć.
Z biegiem zdarzeń, Sam dojrzewala, rozumiała więcej,  pozwoliła mi sie nawet polubić.
Podsumowując, nie wróciła bym ponownie do tej książki. Za bardzo mnie nudziła. Była rutynowa i chyba to mnie odrzuciło. A niektóre wątki bym napisała nieco inaczej, tak samo jak zmieniła bym zakończenie. To jest moje zdanie, każdy może mieć inne.
Ocena: 5/10

piątek, 17 lipca 2015

Czerwień rubinu

Cześć dzisiaj recenzja książki, która porwie nie jedna osobę w poszukiwaniu wspaniałych przygód.
Według mnie nie ma co się zagłębiać w fabułę tej książki, ponieważ mogłaby ona popsuć cała radość z czytania. Sama nawet nie wiem, w jaki sposób mogłabym opowiedzieć w skrócie tą historię.
Książka ta ma w sobie wiele tajemnic, opowiada o podróżach w czasie, które są dość ciekawie opisane.
Czerwień rubinu to historia o oryginalnej fabule, której jeszcze nie było!  (Przynajmniej ja nie czytałam jeszcze podobnej książki)
Ale... właśnie, musi być jakieś ale.
Konkretnie chodzi o to, że książka nie wzbudziła we mnie jakiś większych emocji. Po jej przeczytaniu niekoniecznie czuje chęć czytania dalszych tomów, ale na pewno to zrobię. Jest to  według mnie typowy odmóżdżacz. Może sadze tak dla tego, że miałam nieco większe wymagania co do tej książki?  Nie wiem, nie wiem.
Podsumowując, ciekawa historia, wątek podróży w czasie bardzo intrygujący ale według mnie było w niej za mało akcji,  nie bardzo mnie wciągnęła choć dosyć szybko się ją czytało. Nie wzbudziła we mnie większych emocji. Mogę szczerze powiedzieć, że tym razem kac książkowy zostawił mnie w spokoju.

Aaa i jeszcze co do stylu autorki to..  książkę szybko się czytało, bez większych problemów przebrnęłam do końca; )
To na tyle, oceniam tą książkę...
Hmm.. zastanawiam się między 6 a 7 , dałabym 6,5 jeśli można :)

niedziela, 12 lipca 2015

Jutro kiedy zaczęła się wojna

Hejoszka  dzisiaj recenzja jutra Johna Marsdena! :)
Oficjalnie mogę powiedzieć, że 'jutro' staje się kolejną moją ulubioną książką. Gdybym jej nigdy nie przeczytała to ominęła by mnie najlepsza na świecie historia o lojalności, odwadze, dobroci, przyjaźni ponad wszystko i miłości.
Grupka przyjaciół wybiera się na biwak w góry. Miejsce gdzie się zatrzymują nazywa się "piekło". Spędzają tam cudowne chwilę. Ta wycieczka to próba ich przyjaźni. Ale powrót do domu to był dopiero powrót do piekła. Nic już nie będzie takie samo. Wszyscy mieszkańcy miasta zniknęli, w gospodarstwach znajdują się martwe zwierzęta. Co się stało? Dowiecie się sięgając po tą książkę.  
Ta książka opowiada o prawdziwej przyjaźni. O tym jak w czasie kryzysu możemy na sobie polegać. O lojalności i dobroci do drugiego człowieka. Jest to na pewno książka, która wnosi mnóstwo do naszego życia. Która nas przede wszystkim uczy!
Tematyka tej książki to tematyka wojenna, za którą szczerze nie przepadam. Ale jest to kolejna książka, która zmienia moje zdanie na dany temat.
Świetna książka, polecam ją każdemu bez wyjątku. Młodzieży, dorosłym a nawet osoba starszym, które lubią czytać.  Naprawdę warto sięgnąć po tą pozycję! Gorąco polecam :*
Ocena: 10/10
Jest to krótka recenzja, na temat. Wydaje mi się,że wystarczająca. Napiszcie w komentarzach co o niej sądzicie. Czy czytaliście juz jutro Johna Marsdena? Co o nim sądzicie? :)
Pozdrawiam was serdecznie :*

sobota, 11 lipca 2015

Albo albo Tag

Cześć! :) dzisiaj mam dla was pierwszy Tag na tym blogu i jest to Albo albo Tag :-)
1.Wolisz czytać tylko trylogie czy tylko powieści jednotomowe?
Patrząc na książki, które przeczytałam to były to trylogie, wiec .... chyba bardziej wolę trylogie, ponieważ gdy bardzo polubie bohaterów to nie musze się z nimi szybko rozstawać :-)
2. Wolisz czytać tylko autorki czy tylko autorów?
W większości książek, które przeczytałam były autorki, więc... wolę autorki.
3. Wolisz kupować tylko w empiku czy tylko na stronach internetowych?
Kupuje książki sporadycznie ale gdy już to robię to wolę ze stron internetowych, ponieważ można załapać się na jakieś przeróżne promocje a empik... jest straaasznie drogi!! :/
4. Wolisz żeby wszystkie książki zostały zekranizowane czy żeby przekształcono je na serial?
Chciałabym żeby zostały zekranizowane, ponieważ jakby zrobić serial ze wszystkich książek, to oglądalibyśmy go całymi dniami i nie mielibyśmy czasu na inne rzeczy :p
5. Wolisz czytać 5 stron dziennie czy 5 książek tygodniowo?
Oczywiście, że 5 książek :) w ten sposób przeczytam więcej i będę o kilka historii do przodu.
6. Wolisz być profesjonalnym recenzentem czy autorem?
Tak naprawdę od zawsze chciałam pisać książki wiec... bardziej wolę być autorką :)
7. Wolisz czytać 20 ulubionych książek w kółko czy sięgać po nowe pozycje?
Wolę sięgać po nowe książki, dlatego że te 20 ulubionych w końcu mi się znudzą. Nie bedę już wywoływać u mnie takich emocji jak za pierwszym razem. Natomiast jeśli będę czytać nowe pozycje to więcej ciekawych i wspaniałych historii poznam ;)
8. Wolisz być bibliotekarzem czy sprzedawcą książek?
Od zawsze chciałam pracować w empiku,  marzy mi się założyć swój własny dyskont książkowy.
9. Wolisz czytać tylko ulubiony typ literatury czy wszystko poza ulubionym typem literatury?
Wolę czytać ulubionych typ literatury, ponieważ inne mi jakoś nie podchodzą.
10. Wolisz czytać tylko książki fizyczne czy tylko e-book'i?
Nie czytam e-booków. Uwielbiam książki fizyczne! Uwielbiam je czuć, przekartkowywac, dotykać, hehe <3
To już wszystko, zachęcam do komentowania i mówienia co myślicie o tym Tagu :) zachęcam również do zrobienia i pochwalenia się nim, pozdrawiam :*

piątek, 10 lipca 2015

Dotyk Julii

Cześć :-) dzisiaj recenzja "Dotyk Julii" ~ Tehereh Mafi.
Właśnie co przed chwilą skończyłam czytać Dotyk Julii i... jestem zaskoczona oraz pod wielkim wrażeniem.
Czy wyobrażacie sobie, że macie moc, przez którą nie możecie dotknąć drugiej osoby? Dzięki której jesteście uważani za potwora i mordercę?
Dotyk Julii zabija. Dziewczyna jest uwięziona w zakładzie Komitetu Odnowy, której przywódca chce wykorzystać ją do swoich celów, uzyskania szacunku i jeszcze większej władzy nad światem.
Dziewczyna zaczyna się buntować. A u jej boku staje ktoś kogo naprawdę kocha.
Mam wrażenie, że nie ma sensu zagłębiać się dalej w fabułę, bo najlepiej jest śledzić ja na bieżąco.
Przez pierwsze ok. 100 stron ciężko mi było przebrnąć. Może dlatego, że nie za bardzo gustuje w dystopii. A może, dlatego że akcja zaczyna się naprawdę rozkręcać dopiero od połowy?
Książka naprawdę mi się spodobała, mimo że nie przepadam za tym gatunkiem literackim to przypadł mi on do gustu i zmienił na temat niego zdanie.
Autorka według nie mas bardzo specyficzny styl pisania, który nie sprawił mi problemów. Autorka buduje napięcie z rozdziału na rozdział, a my nie możemy się oderwać od historii, chcąc wiedzieć, co będzie dalej.
Bardzo polubiłam głównych bohaterów, którymi są Julia i Adam. Moja sympatię podbił również James ale nie będę o nim nic mówić :) .
Książka bardzo mi się spodobała, polecam ją każdemu kto lubi dystopie połączoną z romansem, oraz fanom NIEZGODNEJ  <3
Juz nie mogę się doczekać kiedy dorwe kolejne tomy tej serii.
Ocena: 8/10

czwartek, 9 lipca 2015

Ostatnia spowiedź T1

Cześć :-) dzisiaj mam dla was recenzję "ostatniej spowiedzi" ~ Niny Reichter, która porwała moje serce i pokruszyła na milion drobnych kawałków.
"Znasz to uczucie, kiedy chcesz zachłysnąć się szczęściem, ale boisz się chociażby poruszyć, bo wiesz jak jest kruche?"
Ostatnia spowiedź jest to opowieść o prawdziwej miłości, która rzadko co sie przydarza się. O której można tylko pomarzyć.
Ally i Bradin spotykają się na lotnisku, ponieważ ich loty zostały opóźnione. Spędzają ze sobą kilka cudownych godzin ale wszystko przecież kiedyś się kończy. Każdy udaje się w swoją stronę, lecz Bradin za wszelką cenę chce odnaleźć dziewczynę.
Ally to zwykła dziewczyna uwikłana w dziwny związek z mężczyzną, którego nie kocha ale nie może też nic z tym zrobić. Bradin natomiast to młody rockman. Gwiazda sceny za ktorym dziewczyny wręcz szaleją. Ally jednak nie rozpoznaje piosenkarza.
Jak długo będzie żyła w niewiedzy?
Czy drogi tych dwojga się zejdą?
Czy miłość do Ally będzie ważniejsza niż kariera?
No i czy koniec będzie happy endem?
Musicie się za wszelką cenę tego przekonać czytając tą fascynującą lekturę. 
"NASZ jeden dzień będzie trwał zawsze, dopóki ono bije dla ciebie"
Przyznam, że niechętnie sięgnęłam po tą książkę. Byłam strasznie pesymistyczne do niej nastawiona. Ale czy słusznie?
Po zapoznaniu się z Ally, Bradinem, Tomem no i oczywiście cała ekipą Bitter Grace, do teraz w mojej głowie przewijają się niektóre sceny z książki, których nie mogę zapomnieć. Jakbym miała opisać cała historie zapisaną na tych 380 stronach jednym slowem byłoby to : " WOOOOW!!!!".
Jestem pod wielkim wrażeniem jaki talent do pisania posiada pani Nina! Uwielbiam jej lekki styl pisania, który nie sprawił mi żadnych problemów w czytaniu. Dzięki niemu zżyłam się z bohaterami i choć książkę czytałam juz jakiś czas temu nadal pałam do nich wielka sympatią.
Czy byli bohaterowie, za którymi nie przepadałam?
Oczywiście, że tak. Niektórych nienawidzę do tej pory. Takim kimś jest Sebastian ale nie będę się zagłębiać w to co zrobił bo byłby to wielki spojler. Drugą osobą był Tom, lecz z biegiem historii zaczynał mnie do siebie przekonywać i ukazywać ludzkie cechy :P
Warto zwrócić tez uwagę na humor serwowany przez autorkę, przez który nie raz śmiałam sie do łez 
"Bo gdy mówi serce, muzyka milknie a słowa bledną"
Musze zwrócić jeszcze uwagę na teksty piosenek, wybranych przez autorkę do poszczególnych scen, które świetnie się wpasowały w klimat powieści. To cudowne, że pani Reichter potrafi złapać za serce nie tylko przepiękną treścią, ale również dopelniajacymi ją piosenkami. Niektóre z nich słucham aż do dzisiaj!  A zwłaszcza Lost- w wykonaniu Earlanda Bratlanda.
Ostatnia spowiedź to cholernie wzruszająca historia, kradnąca nasze serce. Opowiada o miłości, zaufaniu, oddaniu i podejmowaniu właściwych decyzji. Niektórzy mogą powiedzieć, że jest to zwykły romans, lecz ja mówię 'NIE!'. Nina Reichter karmi nas wspaniałą opowieścią, która sprawia, że jesteśmy jej ciągle głodni.
"Mówią, że w życiu tylko raz można przeżyć miłość. Tylko raz coś zrywa cię do biegu, każe gnać przed siebie, choćbyś nie widział wtedy początku ani końca, coś sprawia, że nigdy nie zapomnisz chwil i miejsc, w których ostatni raz czułaś to, co odeszło... Dla mnie ten "raz" już minął. Od tamtej pory codziennie staram się odnaleźć w tym, co zostało."
Przede wszystkim ta książka odpowiada nam na pytanie czym jest miłość. I chociaż nigdy, przenigdy nie płakałam na książkach ani na filmach to przy tej lekturze wylalam morze łez.
Było warto ♡ <3
„Spokój to pewność, że pochwycisz moją rękę, gdy wyciągnę ją do ciebie.” 
Ocena: 10/10